Maja Biernacka

Specjalizuje się w komunikacji wewnętrznej. Prowadzi firmę działającą w tym obszarze oraz bloga Komunikacja wewnętrzna od kuchni”. Komunikacją – dziennikarstwem i PR – zajmuje się od 2002 r. W tym czasie z powodzeniem wspierała takie marki jak: Allegro, Carlsberg, Volkswagen, IKEA, Telewizja Polska, EURO 2012 w Poznaniu. Zanim związała się z public relations, przygotowywała programy telewizyjne dla TVP oraz TVN.
Zobacz Maję na GoldenLine!

Wpisy autora

Storytelling. Buduj wewnętrzny wizerunek firmy opowieściami

2016/04/18, Maja Biernacka

Opowiadanie historii jest naturalną formą komunikacji. Bez zastanowienia stosujemy ją w komunikacji nieformalnej, pozazawodowej, zapominając, że może pomóc nam także w miejscu pracy. Jak mówić o firmie i do czego warto wykorzystać przy tym storytelling?

Pojawił się kilka lat temu i porwał tłumy. Rzuciliśmy się na tę formę komunikacji, a przecież znamy ją od dziecka. Jest prosta, naturalna i przyjemna. Coraz częściej używamy jej także do budowania więzi z firmą i pomiędzy pracownikami.

Opowiedz mi bajkę

Jak najprościej zdefiniować storytelling? To sztuka opowiadania. Wykorzystuje się do tego historie, anegdoty i metafory. Taki przekaz łatwiej zapamiętujemy, ponieważ oddziałuje na naszą wyobraźnię, inspiruje nas, ale też dostarcza rozrywki. W trakcie słuchania uruchamiamy tę część naszego mózgu, która odpowiada za kreatywność. Dobrze opowiedziane historie są jak ciekawe bajki, których słuchaliśmy w dzieciństwie. Bez problemu jesteśmy w stanie po wysłuchaniu streścić je, nawet wiele dni czy tygodni później. Słuchając takich opowieści, w naszej wyobraźni wyświetlają się obrazy, ilustracje do zasłyszanych słów. Uruchamiają się nasze emocje, czujemy przez to większy związek z opowiadaną historią.

Dlatego też storytelling z powodzeniem wybierają specjaliści takich branż jak PR, marketing czy sprzedaż, by opowiadać o firmie, jej produktach i usługach. Można go także wykorzystać w komunikacji wewnętrznej czy employee brandingu.

Filmowe sceny z historii firmy

Budując wizerunek pracodawcy wewnątrz organizacji czy realizując działania komunikacji wewnętrznej, warto sięgnąć po to narzędzie, gdy chcemy przekonać pracowników do naszej firmy, pokazać osiągnięcia i ludzi ją tworzących. Weźmy dla przykładu proces onboardingu nowych pracowników. Możemy przygotować kolorową prezentację, gdzie na kolejnych slajdach przedstawimy najważniejsze daty z historii firmy i jej dokonania. Ile z tego zapamięta nasza widownia? A gdybyśmy zamiast suchych dat i opisów, przytoczyli kilka ciekawych momentów z życia organizacji, w których opowiemy lub pokażemy, jak bohater np. twórca firmy zmagał się z przeciwnościami losu, by najpierw przetrwać na trudnym rynku, a potem przenieść swój biznes na wyższy poziom i podbić kolejne kraje. Opowiemy, jak upadał, wstawał, by ponownie polec, jakich spotkał przeciwników, aż w końcu doszedł do momentu, w którym wszyscy wokół gratulowali mu sukcesu, jaki osiągnął, a on sam poczuł, że ten etap życia ma już napisy końcowe, które brzmią „i żyli długo i szczęśliwie”.

W taki sposób historię powstania serwisu opowiada się w Internetowykantor.pl. Możemy powiedzieć, że serwis założyły w 2010 r. dwie osoby tuż po studiach. Platforma internetowej wymiany walut szybko zyskała na popularności. I jeszcze dorzućmy tu kilka dat i liczb dotyczących obrotów firmy, aby wzmocnić przekaz historyczny. Ale można opowiedzieć to inaczej, niemalże filmowo. W skrócie byłoby tak: pewnego dnia Michał, absolwent ekonomii, wybierał się w zagraniczną podróż poślubną. Biegał po Poznaniu w poszukiwaniu kantoru z dobrym kursem waluty. W końcu po odwiedzeniu wielu miejsc udało mu się dokonać satysfakcjonującej wymiany. Stracił jednak na to dużo czasu. Zaczął wtedy zastanawiać się, dlaczego nie może zrobić tego przez internet i czy naprawdę jedynym sposobem na wymianę walut jest bieganie po kantorach. Jeszcze przed wylotem opowiedział o tym swojemu kuzynowi Łukaszowi, który pracował w tym czasie naukowo w obszarze IT na Politechnice. Tak zrodziła się idea stworzenia platformy wymiany walut online. Gdy Michał wrócił z podróży poślubnej, Łukasz czekał już na niego z gotowym pomysłem startupu.

To teraz zrób eksperyment i spróbuj powtórzyć historię powstania tej firmy opisaną jako pierwszą, tę niestorytellingową. Ile zapamiętałeś? A czy jesteś w stanie przytoczyć tę drugą wersję? Tak właśnie działa siła opowieści.

Podniebne przygody handlowca

Storytelling w komunikacji wewnętrznej możemy także wykorzystać, gdy chcemy wzmocnić więzi pracowników z firmą, zaprezentować firmowe wartości, strategię czy misję. Przyda się, gdy szukamy poparcia pracowników dla wdrażanych idei i planów, także do integracji zespołu, budowania kultury organizacyjnej, nakreślania pożądanych postaw, ale i wtedy, gdy chcemy przedstawić nową usługę czy produkt. Innym razem może nam pomóc w komunikowaniu ważnych zmian w firmie czy gdy chcemy budować zaangażowanie i zmotywować nasz zespół.

Storytelling sprawdza się także przy opowiadaniu o możliwościach naszej firmy, a właściwie o tych, którzy ją każdego dnia budują. Firma Opinion Strefa Druku produkuje druki wielkoformatowe. Można powiedzieć, że ma świetny zespół handlowców, którzy wyposażeni w nowoczesne narzędzia pracy, każdego dnia wychodzą naprzeciw oczekiwaniom swoich klientów, realizując profesjonalnie kolejne zamówienia. Brzmi jak notka o zespole zamieszczona na stronie internetowej firmy. Ale można zamiast tego przytoczyć historię, która przed laty przytrafiła się jednemu z pracowników, który realizował zlecenie dla Wydziału Imprez Urzędu Miasta w Berlinie. Było to ponoć jedno z pierwszych zadań tej firmy na niemieckim rynku. Jak słyszałam, w skrócie było tak: przez pomyłkę wydruki ważące pół tony trafiły do Hamburga zamiast do stolicy Niemiec, pozostawiając pod znakiem zapytania obrandowanie tymi drukami miejskiego maratonu i festynu. Przetransportowanie materiałów firmą kurierską nie wchodziło w grę, ponieważ właśnie rozpoczął się długi weekend. Hans, bo tak miał na imię pracownik tej firmy odpowiedzialny za to zlecenie, nie dał za wygraną. Pojechał do Hamburga, wynajął mały samolot, osobiście załadował kilogramy druku na pokład i wraz z pilotem poleciał do Berlina, by dostarczyć przesyłkę. Wywołał spore zdziwienie u przedstawicieli stołecznego Urzędu Miasta, gdy nakazał im przybycie na lotnisko, a następnie przepakowanie materiałów z samolotu do dużego auta. Ta historia zakończyła się sukcesem. Wydruki dotarły na czas, zdobiły miejską imprezę a Urząd Miasta Berlina kontynuował współpracę z gliwicką firmą. Czy takie przedstawienie możliwości zespołu handlowego nie jest nam bliższe?

W poszukiwaniu opowieści

Co zrobić, by włączyć storytelling do komunikacji firmy z jej otoczeniem? Warto w pierwszej kolejności zastanowić się, w czym dana historia, metafora czy anegdota miałyby nam pomóc. Następnie musimy poszukać opowieści, które zbudowały firmę, porozmawiać np. z tymi, którzy znają jej początki, którzy towarzyszyli założycielom czy zarządzającym w przełomowych momentach. Warto przepytać osoby, które stworzyły jej produkty, rozwijały kolejne usługi czy musiały zmierzyć się z dużymi problemami, by zwycięsko przeprowadzić firmę przez zaistniały kryzys. Na koniec znalezione historie opowiedzmy nie tylko pracownikom, ale i klientom czy kontrahentom. Pamiętajmy jednak, by nasze opowieści były autentyczne, a sposób ich opowiadania był barwny i zawierał kilka niezbędnych, storytellingowych elementów, którymi są m.in. bohater, cel, przeciwnik i inne przeszkody na drodze do realizacji celu. Konflikt, przeciwności losu i chwilowe porażki wywołują emocje, dzięki którym nasi słuchacze angażują się w opowieść, która mocniej zapada im w pamięć. Tak skonstruowane historie skutecznie będą pomagały nam w budowaniu tożsamości firmy i wyróżnią ją w sposobie komunikacji.

Komentarze

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.